W Pradze 8 IV 2010 r. dwaj prezydenci Rosji i Stanów Zjednoczonych - Dmitrij Miedwiediew i Barack Obama - podpisali układ o redukcji strategicznych zbrojeń ofensywnych START II, który będzie obowiązywać 10 lat z możliwością przedłużenia o kolejne 5. Układ, który musi być ratyfikowany przez parlamenty obu krajów, zastąpi poprzedni układ START z 1991 r., zawarty przez USA i ZSRR, który wygasł w grudniu 2009 r. Barack Obama, dziękując przywódcy Rosji za osobiste zaangażowanie w sprawę redukcji zbrojeń uważa, że współpraca obu państw przynosi nie tylko im korzyści, ale także całemu światu. Powiedział on, że podpisanie tego układu jest jednym krokiem w długiej podróży, że jest kamieniem milowym nie tylko w budowaniu bezpieczeństwa nuklearnego i nierozpowszechnianiu broni jądrowej, lecz także w stosunkach amerykańsko-rosyjskich. Wypełniliśmy wspólne cele zawarte w traktacie o redukcji zbrojeń. Podpisanie tego układu prezydent Dmitrij Miedwiediew nazwał historycznym sukcesem, otwierającym nowy rozdział współ-pracy między Rosją a USA. Oznacza on redukcję nuklearnych arsenałów aż o ponad 80 proc. Oba państwa zmniejszą liczbę głowic nuklearnych do 1550 każde, a systemy ich przenoszenia (okręty podwodne, bombowce przenoszące ładunki nuklearne, rakiety międzykontynentalne ICBM, rakiety wystrzeliwane z łodzi podwodnych SLBM) do 800. Ta redukcja, według oceny b. wiceministra obrony narodowej Janusza Zemke, nie zmieni układu sil na świecie, ponieważ nadal głównymi potęgami nuklearnymi na świecie pozostaną Stany Zjednoczone i Rosja. Układ pozostawia im taki potencjał jądrowy, który wystarczyłby do wzajemnego unicestwienia. Największy nuklearny arsenał posiada Rosja - 12 tys. głowic, Amerykanie mają ich 9 400, a Francuzi 300. Rezultatem pod-pisanego w Pradze układu jest zmniejszenie ilości głowic o blisko 82 proc. - z obecnych 22 361 do 4 061. Liczba amerykańskich głowic zmniejszy się o 7 850, a rosyjskich o 10 450. Rozbrojenie spowoduje, że Amerykanie i Rosjanie pozbędą się w większości starego i zdezelowanego sprzętu. Nie wiado-mo, jak będą niszczone arsenały, wiadomo tylko, że jest to bardzo kosztowny i czasochłonny proces. Łatwo niszczy się nośniki - samoloty, okręty. Problemem jest utylizacja broni jądrowej. Część powstałych w wyniku neutralizacji broni odpadów radioak-tywnych można wykorzystać w energetyce, w reaktorach jądrowych. Reszta pewnie będzie musiała być składowana - mówi Janusz Zemke. Stany Zjednoczone, które nie produkują nowych głowic od 1989 r., będą monitorowały co stanie się z głowicami rosyjskimi, np. czy nie trafią w ręce terrorystów. Obowiązująca od paru dni nowa strategia nuklearna USA przewiduje, że Waszyngton nie dokona ataku atomowego na państwo, które nie posiada broni jądrowej. Dotyczy ona tylko tych państw, które przestrzegają Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Nuklearnej (NPT). Traktat o Nierozprzestrzenianiu ratyfikowały Rosja, USA, Chiny, Francja i Wielka Brytania, zaś nie przystąpiły do niego państwa posiadające zasoby atomowe: Indie, Izrael, Pakistan i Korea Północna. Polityce rozbrojeniowej sprzyja stanowisko Chin. Prezydent Hu Jintao zapowiedział swoją obecność na szczycie nuklearnym w USA, mimo napiętych stosunków między oboma państwami. Podobne nastroje panują w Europie: Niemcy, Belgia, Luksemburg, Norwegia i Holandia domagają się od NATO wycofania broni atomowej ze starego kontynentu. Chcą one podczas konferencji ministrów spraw zagranicznych NATO 22 kwietnia w Tallinie debatować o nuklearnej polityce NATO. Francuska AFP podaje, że USA utrzymują w krajach sojuszu (Niemczech, Belgii, Włoszech, Holandii i Turcji) około 240 bomb atomowych. Opracowano na podstawie: Źródło: Federation of American Scientists, *liczba głowic po planowanych redukcjach. www.news.money.pl/artykul/rosja;i;usa;podpisaly;umowe;o;redukcji;arsenalu;jadrowego Więcej czytaj: Kompendium2 - „Broń jądrowa", „Rozbrojenie"
|